Dwoje młodych ludzi, którzy wnieśli pozew w związku z opóźnieniem w
osoby, które dochodziły diagnozy i leczenia swojego ubytku słuchu, zawarły ugodę w sprawach toczących się przed Sądem Najwyższym przeciwko HSE na łączną kwotę 420 000 euro. Sędzia Tony O’Connor został poinformowany, że sprawy te dotyczą dawnych uchybień w zakresie opieki audiologicznej na obszarze Roscommon/Westmeath, a HSE przyznało się do odpowiedzialności w obu przypadkach. 11-letnia dziewczynka i 16-letni chłopiec mieszkający w hrabstwie Roscommon wytoczyli powództwo przeciwko HSE, podmiotowi prowadzącemu Pediatryczną Służbę Audiologiczną w Centrum Opieki Podstawowej w Roscommon (Golf Links) oraz Pediatryczną Służbę Audiologiczną w Centrum Opieki Podstawowej w Clonbrusk (Athlone, hrabstwo Westmeath), zarzucając brak rozpoznania ubytku słuchu oraz opóźnienie w leczeniu tego schorzenia.
Przypadek 11-letniej dziewczynki
Aongus O’Brolchain SC, reprezentowany przez adwokat Dolores Gacquin, poinformował sąd, że w pierwszej sprawie zawarto ugodę w wysokości 280 000 euro na rzecz 11-letniej dziewczynki, która przez cztery lata nie posiadała odpowiedniego aparatu słuchowego do prawego ucha, mimo że w badaniu audiologicznym przeprowadzonym, gdy miała nieco poniżej jednego roku, stwierdzono u niej prawidłowy słuch. Adwokat stwierdził, że cztery lata później, w kwietniu 2017 r., stwierdzono u dziecka umiarkowane do ciężkiego upośledzenie słuchu w prawym uchu. Adwokat zaznaczył, że miało to miejsce cztery lata po wstępnej ocenie, a dziewczynka pozostawała bez odpowiedniego aparatu słuchowego w latach 2013–2017. Stwierdził, że powinna była korzystać z aparatu słuchowego w okresie rozwoju, a brak tego wpłynął na jej mowę i spowodował wiele problemów. W ramach postępowania dziewczynka twierdziła, że podczas badania przeprowadzonego, gdy miała mniej niż rok, zastosowano nieodpowiednie do tego celu diagnostyczne badania audiologiczne oraz że pomimo wyraźnych dowodów na to, iż miesiąc wcześniej dziecko nie zdało testu na rozpraszanie uwagi, nie przeprowadzono wówczas badania spełniającego odpowiednie standardy diagnostycznej oceny audiologicznej. Twierdzono, że gdyby utratę słuchu wykryto podczas badania w 2013 roku, mogłaby ona otrzymać aparat słuchowy na prawym uchu aż cztery lata wcześniej niż to miało miejsce.
Sprawa 16-letniego chłopca
W kolejnej sprawie 16-letni obecnie chłopiec zawarł ugodę w wysokości 140 000 euro. W lutym 2014 roku, gdy miał sześć lat, chłopiec przeszedł badanie słuchu, w wyniku którego stwierdzono, że ma normalny słuch. Twierdzono, że w wyniku błędnego i nieprawidłowego wyniku badania chłopiec został wypisany z placówki bez zapewnienia mu jakiegokolwiek leczenia. Trzy lata później chłopiec został ponownie zbadany i stwierdzono u niego łagodną do umiarkowanej utratę słuchu w lewym uchu. Była to wrodzona utrata słuchu wymagająca zaopatrzenia w aparat słuchowy. Twierdzono, że gdyby utrata słuchu została wykryta podczas pierwszego badania w 2014 r., chłopiec miałby zapewnione bardziej optymalne warunki słuchowe w kluczowym okresie rozwoju umiejętności słuchowych, mowy i języka. Sędzia O’Connor zatwierdził obie ugody.